Podczas sobotniej nocy w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone), David Benavidez (27-0-0) pokonał jednogłośnie na punkty Caleba Planta (22-2-0), broniąc tym samym tymczasowego tytułu organizacji WBC, kategorii super średniej (super middleweight). W pierwszej połowie walki, to Plant dyktował warunki, będąc lepszym pięściarzem, jednakże po szóstej rundzie, Benavidez przejął inicjatywę, odnosząc w ostatecznym rozrachunku zasłużone zwycięstwo. 26-latek twierdzi, iż gdyby sędzia ringowy Kenny Bayless dawał Plantowi ostrzeżenia na klicznowanie, walka nie potrwałaby wówczas pełnego dystansu. 

Nie chcę rzucać sędziego pod autobus, ale ani razu nie upomniał Planta za klincze, które wykonywał na przestrzeni całej walki. Myślę, że gdyby Bayless go upomniał i Plant przestałby klinczować, wtedy bym go znokautował. I tak raniłem go cały czas. Rozbiłem mu oko, uderzałem po ciele. Wciąż mogę się poprawiać, ale tak ogólnie jestem zadowolony ze swojego występu. Nie powiem, że nie, bo jestem usatysfakcjonowany. Jedyne z czego jestem rozczarowany to z tego, że nie wygrałem przed czasem. Mimo to, widzieliście jak wyglądała jego twarz. Był cały zakrwawiony. Tak naprawdę narzucałem swoją presję. Naprawdę nieźle go pobiłem, ale nie jestem całkowicie usatysfakcjonowany, bo go nie zatrzymałem. – powiedział Benavidez, podczas konferencji prasowej po walce. 

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org