9 grudnia podczas gali Matchroom Boxing w San Francisco (California, Stany Zjednoczone), Devin Haney (31-0-0) bardzo udanie zadebiutował w wadze super lekkiej (super lightweight), pewnie pokonując na pełnym dystansie Regisa Prograisa (29-2-0), dzięki czemu odebrał mu tytuł mistrza świata organizacji WBC. Po walce, ojciec Devina, Bill Haney wspomniał o ewentualnej konfrontacji swojego syna z niepokonanym Terence’m Crawfordem (40-0-0), który jeszcze niedawno znajdował się w posiadaniu wszystkich czterech tytułów mistrza świata wagi półśredniej (welterweight). 

(Crawford) zrujnowałby karierę tego chłopaka. Wierzcie mi, zrujnuje jego karierę. Większość pięściarzy w tym wieku zaczyna się wycofywać. Z każdą walką staje się coraz lepszy. Dba o siebie, uczy się tego wszystkiego. Lepiej, żeby przestali o tym gadać. – podsumował trener Crawforda, Brian “Bomac” McIntyre w rozmowie z thaboxingvoice. 

Pod koniec lipca bieżącego roku, Crawford spotkał się w długo wyczekiwanym pojedynku z Errolem Spence’m Jr (28-1-0), nokautując go w dziewiątej rundzie po jednostronnej walce. W stawce znalazły się wówczas wszystkie cztery tytuły wagi półśredniej. Wedle zapisu w kontrakcie, Spence może ubiegać się o pojedynek rewanżowy, który być może odbędzie się w przyszłym roku. Crawford nie ukrywa, że interesują go jedynie wielkie pojedynki, a konfrontacja z Haney’em do takich by należała. “Bud” nie wyklucza także przejścia do dywizji super półśredniej (super welterweight) i niewykluczone, że właśnie w tym limicie dojdzie do jego ponownej walki z Spence’m, o ile w ogóle się ona wydarzy. 

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org