Były mistrz świata kategorii super średniej (super middleweight), Gilberto “Zurdo” Ramirez (44-1-0) powróci do ringu już w najbliższą sobotę (7 października) w walce z Joe Smithem (28-4-0). Walka pomiędzy dwoma pięściarzami odbędzie się w umownym limicie do 190 funtów (86.17kg) między dywizją półciężką (175 funtów/79.36kg), a junior ciężką (200 funtów +), po tym jak w marcu bieżącego roku przed walką z Gabrielem Rosado (26-17-1), Ramirez znacznie przekroczył limit wagowy, w efekcie czego walka się nie odbyła, a sam zawodnik został ukarany karą finansową, oraz tymczasową dyskwalifikacją.

–  Odwołanie walki z Rosado było zdecydowanie rozczarowującym i pełnym wyzwań momentem w mojej karierze. To był pierwszy raz, kiedy nie udało mi się zrobić wagi i biorę za to pełną odpowiedzialność. Rozumiem, że miało to wpływ zarówno na samą organizację walki, jak i na moją reputację. Chciałbym szczerze przeprosić moich fanów, mój zespół i wszystkich, którzy czekali na tę walkę. Zdaję sobie sprawę, że takie niepowodzenia mogą mieć wpływ na to co będzie dalej, ale uważam, że naprawdę liczy się to, jak reaguję na przeciwności losu. Jestem zdeterminowany, aby poprzez swoje działania i występy pokazać, że jestem oddany swojej karierze i naprawić swoje błędy z przeszłości. Koncentruję się na teraźniejszości i przyszłości i nie mogę się doczekać, aby sprawdzić się w nadchodzących walkach i odzyskać zaufanie tych, którzy mnie wspierają. – powiedział Ramirez.

Nie da się ukryć, że zwycięzca sobotniej walki będzie jednym z czołowych pretendentów do walki o tytuł mistrza świata w limicie wagi junior ciężkiej (cruiserweight). Nastroje są zatem bardzo gorące, a Ramirez zaznacza, że jest w pełni zaangażowany w dalszy rozwój swojej sportowej kariery.

Biorę na siebie pełną odpowiedzialność za niepowodzenie w robieniu wagi i za wszelkie rozczarowania, jakie to spowodowało. Idąc dalej, wprowadzam kilka zmian, aby mieć pewność, że taka sytuacja się już nie powtórzy.. Co więcej, to doświadczenie zmotywowało mnie do podwojenia wysiłków w każdym aspekcie mojego obozu przygotowawczego. Od kondycji i rozwoju umiejętności, po przygotowanie mentalne. Jestem zdeterminowany, aby udowodnić, że wyciągnąłem wnioski z własnych błędów i że jestem w pełni zaangażowany w swoją karierę i w związane z nią oczekiwania . W ostatecznym rozrachunku zdaję sobie sprawę, że czyny mówią więcej, niż słowa, i moim celem jest pokazanie tego poprzez swój występ, i to, że że podjąłem niezbędne kroki, aby naprawić swoją sytuację, by wrócić silniejszym i bardziej skoncentrowanym niż kiedykolwiek. – dodał Ramirez.

Jeszcze kilka miesięcy temu, Meksykanin przymierzany był do walki z byłym dwukrotnym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej, Michałem Cieślakiem (24-2-0), jednakże po paru tygodniach negocjacji, współpromotor Polaka, Zbigniew Ratyński powiedział dla BoxingZone.org, że zespół Meksykanina postanowił się wycofać z pojedynku, do którego pierwotnie miało dojść w pierwszej połowie sierpnia. Joe Smith to były mistrz świata organizacji WBO, kategorii półciężkiej, który stracił swój pas w czerwcu ubiegłego roku na gali Top Rank w Madison Square Garden, przegrywając w walce unifikacyjnej z Arturem Beterbievem (19-0-0).

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org