Władimir Kliczko urodził się 25 marca 1976 roku w Kazachstanie. Rok wprowadzenia do Hall of Fame: 2021.


Jako amator młodszy z braci Kliczko zwyciężał aż 134-krotnie przy zaledwie 6 porażkach (65 nokautów). Mierzący nieco ponad 198 centymetrów wzrostu zawodnik, który powiedział że wiele zawdzięcza polskiej szkole boksu, sięgnął po olimpijskie złoto  w Atlancie w kat. super ciężkiej (1996 rok). Na zawodowstwo młodszy z braci przeszedł pod koniec tego samego roku pod wodzą znakomitego śp. Fritza Sduneka czyli szkoleniowca który do sukcesów mistrzowskich doprowadził również naszego rodaka Dariusza Michalczewskiego. 


Władimir wygrał swoje pierwsze 24 pojedynki i nie mógł sobie wymarzyć lepszego startu jako profesjonalista. Niestety na swojej drodze spotkał Rossa Purritya i to wtedy Ukrainiec potknął się (porażka przed czasem). Ale przyszły wielki mistrz nie poddawał się, wrócił do gry po serii zwycięstwach, a pokonani przez niego znaleźli się tacy solidni i znani jak Axel Schulz czy Monte Barrett. Najlepszy moment do tamtej pory w karierze młodego Kliczki nastąpił 14 października 2000 roku w Kolonii gdy pokonał jednogłośną decyzją sędziów Chrisa Byrda i sięgnął po tytuł mistrza świata wersji WBO. Wreszcie oficjalnie Władimir został mistrzem świata królewskiej kategorii ciężkiej i drugim w historii po jego bracie Witaliju który jako pierwszy tej sztuki dokonał (nawet niecałe półtora roku wcześniej). 


Władimir bronił tytuł pięciokrotnie zanim potknął się po raz drugi w karierze (niestety tym razem porażka oznaczała utrata tytułu WBO). Z rąk śp. Corrie’ego Sandersa Kliczko został znokautowany. Po tej porażce „Doktor Żelazny Młot” zatrudnił kogoś bardzo wybitnego jako trenera – śp. Emanuela Stewarda. Ukrainiec co prawda zaliczył kolejną porażkę niedługo po gdyż został zastopowany przez późniejszego pogromcy naszego Andrzeja Gołoty – Lamona Brewstera. Nie udało się Kliczce odzyskać pas WBO. Ale już za dwa lata później Kliczko po raz drugi pokonał Chrisa Byrda, tym razem przed czasem (w siódmej odsłonie). Od tego zaczął się najznakomitszy okres w karierze Władimira czyli panowanie na tronie wszechwag przez 9 lat (zaliczył aż 18 obron tytułu). Podczas tego panowania Kliczce już udało się odzyskać pas WBO – od Rosjanina Sultana Ibragimova w 2008 w słynnej mekce boksu – Madison Square Garden. Tytuł WBO Kliczko obronił 14-krotnie. A po tym gdy w lipcu 2011 roku zdetronizował Anglika Davida Haye i sięgnął po WBA “Super” tytuł królewskiej dywizji, to zaliczył osiem obron owego tytułu. W trakcie tej serii przyszła wygrana z naszego rodakiem o mocnej szczęce – Mariuszem Wachem – na punkty.  


Schyłek kariery nastąpił jakieś siedem lat temu, dokładniej w listopadzie 2015 roku po porażce z obecnym królem na tronie wszechwag – Tysonem Fury. Niecałe dwa lata później, bo w kwietniu 2017, Władimir stoczył fenomenalną walkę (ale niestety przegraną) z innym obecnym arcyważnym graczem i byłym mistrzem – Anthonym Joshuą. Ten ostatni tamtej jesieni stracił swoje pasy na rzecz rodaka Władimira – Ołeksandra Usyka. 

W ringu Władimir Kliczko dysponował atletycznością, dobrym jabem, jak i piekelną siłą (76,8% procent nokautu). Kliczko najwięcej czasu spędził jako mistrz wszechwag niż ktokolwiek inny z historii, bo równo 12 lat i 2 dni (łącznie i razem wzięte). Oficjalny jego rekord to 64-5 (53 KO). W trakcie całej kariery Kliczko pokonał takich Jameel McCline, Ray Mercer, Sam Peter, Hasim Rahman czy Alexander Povetkin. Po odejściu na sportową emeryturę Ukrainiec kusił powrotem nieraz, ale ostatecznie do niczego poważnego nie doszło. 

Artykuł ten był stworzony na podstawie informacji na portalu ibhof.com.