John Fury, ojciec mistrza świata federacji WBC, kategorii ciężkiej (heavyweight), Tysona Fury’ego (31-0-1) poinformował w rozmowie z BT Sport, że jego syn w trzeciej walce z Deontay’em Wilderem (42-2-1), która miała miejsce miesiąc temu, startował z kontuzją. 

Tyson był kontuzjowany podchodząc do tej walki. Dostał zastrzyki w dwa łokcie i jego dwa łokcie były zdrętwiałe. Czy był sprawny przed tą walką? Nie, nie był. Nie zamierzałem jednak nic mówić. Miałeś dobry obóz przygotowawczy, zrobiłeś to i owo. Próbowałem nastawiać się pozytywnie, ale w głowie wiedziałem, że był gotowy tylko na pięćdziesiąt procent. Poza tym w lipcu miał covid. – powiedział John Fury. 

Przypomnijmy, że niewiele ponad miesiąc temu (9 października), Tyson Fury znokautował na gali w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone) Deontay’a Wildera w ich trylogicznej, ostatniej walce. John Fury poinformował, że jego syn kilka dni temu przeszedł długo wyczekiwaną operację, po której jego ręce będą w stu procentach sprawne.