W sobotnią noc na gali MF Pro i Queensberry Promotions w Londynie (Anglia) dojdzie do pojedynku dwóch wpływowych w przeszłości postaci królewskiej kategorii. Derek Chisora (36-13-0) stoczy jubileuszową, pięćdziesiątą zawodową walkę, mierząc się z byłym mistrzem świata WBC Deontayem Wilderem (44-4-1). Dla obu będzie to starcie o bardzo dużym ciężarze sportowym i wizerunkowym – Chisora zapowiada pożegnanie z ringiem, natomiast Wilder liczy, że efektowne zwycięstwo otworzy mu drogę do jeszcze jednej dużej walki o najwyższą stawkę.  

Przed pierwszym gongiem sporo mówi się o różnicy warunków fizycznych. Podczas oficjalnego ważenia Chisora wniósł do ringu wyraźną przewagę masy, będąc cięższym od Wildera o ponad 40 funtów (18kg). To może mieć znaczenie szczególnie w półdystansie i przy pracy na linach, gdzie Brytyjczyk od lat buduje swoją przewagę pressingiem, fizycznością i nieustannym tempem. Z drugiej strony Wilder tradycyjnie wnosi do pojedynku atut w postaci zasięgu ramion i jednego z najmocniejszych prawych prostych w historii dywizji ciężkiej.  

Analizując ostatni występ Wildera, trzeba wrócić do jego zwycięstwa nad Tyrrellem Herndonem (24-6-0) z czerwca 2025 roku. Amerykanin przerwał wtedy serię dwóch porażek, wygrywając przed czasem w siódmej rundzie, ale mimo nokautu pojawiały się pytania o aktywność i częstotliwość zadawanych ciosów. W ostatnich latach Wilder znacznie rzadziej narzuca wysokie tempo, częściej polując na pojedynczy, decydujący moment.  

Po stronie Chisory warto spojrzeć na jego ostatnie trzy występy, które dały mu nowy oddech w końcówce kariery. Brytyjczyk zanotował cenne zwycięstwa nad Geraldem Washingtonem (21-7-1), Joe Joycem (16-4-0) i Otto Wallinem (28-3-0), a szczególnie walki z Joycem i Wallinem pokazały, że mimo wieku nadal potrafi narzucić niewygodny, siłowy styl oparty na presji i dużej odporności. To właśnie ten schemat będzie zapewne chciał powtórzyć także przeciwko Wilderowi.  

Dodatkowym smaczkiem przed walką była dyskusja wokół rękawic Wildera. Temat szybko został jednak wyjaśniony jeszcze przed wejściem do ringu, dzięki czemu nie powinien wpłynąć na sam przebieg pojedynku. Znacznie ważniejsze będzie to, czy Amerykanin zdoła utrzymać Chisorę na dystans i zmusić go do resetowania akcji, zanim Brytyjczyk skróci pole walki.  

Sportowo zapowiada się klasyczne starcie dwóch zupełnie różnych filozofii boksu w wadze ciężkiej (heavyweight). Wilder będzie szukał przestrzeni, pojedynczego prawego i kontroli dystansu, natomiast Chisora spróbuje zamienić ten pojedynek w brutalną, fizyczną wojnę na wyniszczenie. Im dłużej walka potrwa, tym więcej argumentów może pojawić się po stronie gospodarza gali. Z kolei każdy moment nieuwagi Chisory może zakończyć się natychmiastowym zwrotem akcji.

To zestawienie ma wszelkie argumenty, by stać się jednym z najciekawszych pojedynków tej wiosny w wadze ciężkiej, zarówno ze względu na nazwiska, jak i realne pytania o to, ile zostało jeszcze w obu zawodnikach na najwyższym poziomie. Bezpośrednią transmisję z wydarzenia przeprowadzi platforma streamingowa DAZN w systemie Pay-Per-View. Początek karty głównej od godziny 1PM czasu środkowoamerykańskiego (20.00 czasu polskiego). 

Autor: Michał Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: boxingzone2020@gmail.com