28 stycznia na gali Queensberry Promotions na stadionie Wembley w Londynie (Anglia), Anthony Yarde (23-2-0) stanie do walki o trzy pasy mistrza świata (WBC, WBO, IBF) kategorii półciężkiej (light heavyweight) z broniącym tytułów Arturem Beterbievem (18-0-0). Faworytem pojedynku będzie bez dwóch zadań Beterbiev, jednakże Yarde zapowiada, iż siła jego uderzenia może być kluczowym aspektem w ich konfrontacji. Anglik liczy się jednak z tym, iż siła ciosu jest również firmowym znakiem Beterbieva.

– Ten facet dysponuje potwornie mocnym uderzeniem. To jest boks, a na zawodowym ringu znokautowałem więcej ludzi, niż on. Chcę pokazać siebie, oraz moje możliwości. Nie boję się nikogo na tej planecie, i czuję, że niemożliwe nie istnieje, a jeśli takie coś istnieje, podejdę do sprawy pozytywnie. Nie wydaje mi się, aby ktoś przyjmował wyzwania, których ja się podjąłem. Kocham to i idę z tym do przodu. Teraz zrobię to ponownie, także uważaj. – zwrócił się Yarde w kierunku Beterbieva, w rozmowie z Behind The Gloves.

Yarde w przeszłości miał już okazję walczyć o światowy czempionat przeciwko innemu rosyjskiemu zawodnikowi. 31-letni Anglik, zmierzył się w drugiej połowie sierpnia 2019 roku, z ówczesnym mistrzem świata federacji WBO, Sergey’em Kovalevem (35-4-1), przegrywając przez nokaut w jedenastej rundzie. Dokładnie dwa lata temu, Yarde stoczył pojedynek z Lyndonem Arthurem (21-1-0), niespodziewanie przegrywając ze swoim rówieśnikiem niejednogłośną decyzją sędziów. Od tego czasu, Yarde zameldował się w ringu trzykrotnie, i za każdym razem nokautował swoich rywali, w tym Arthura, w ich walce rewanżowej.

– Mógłbym stoczyć walki z kimś innym. Może to być Bivol, może być Canelo. To może być nawet Tyson Fury o niekwestionowane mistrzostwo świata. Chodzi o zdobycie tego zwycięstwa, cieszenie się z tego i robienie tego przez resztę życia. Jestem upartym człowiekiem i chcę osiągnąć wszystko w wadze półciężkiej. Nie odrzucę żadnej okazji. Tym razem nadarzyła się fajna okazja i myślę, że to dobra rzecz dla mnie. Walczyłem z Kovalevem, gdy miałem 28 lat. Nie miałem żadnego doświadczenia, ale teraz czuję, że jestem gotowy. Wiele osób przeszłoby na emeryturę po moich doświadczeniach. Wielu wpadłoby w depresję, ale moja wiara jest zbyt silna. – powiedział Yarde.

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org, Twitter: Mike94Steek