Sobotnia noc z boksem zapowiada się bardzo ciekawie, mimo, że w stawce nadchodzącej gali w Commerce (California, Stany Zjednoczone) nie znajdzie się żaden mistrzowski pas w męskim wydaniu. Wydarzenie promowane przez Golden Boy Promotions zapowiada się mimo to interesująco, a w walce wieczoru zobaczymy jednego z najlepiej rozwijających się pięściarzy kategorii lekkiej (lightweight) Williama Zepedę (28-0-0), którego już można uznać za czołówkę niezwykle mocno obsadzonej dywizji. Jego rywalem będzie były pretendent do tytułu mistrza świata, doświadczony Mercito Gesta (34-3-3).

W trakcie zbliżającego się wielkimi krokami weekendu przypada Dzień Niepodległości Meksyku, wobec czego Zepeda z pewnością będzie chciał świętować podwójnie. 28-latek z San Mateo Atenco udowodnił już, że nie należy go lekceważyć, a blisko dziesięść miesięcy temu przekonał się o tym były mistrz świata, Joseph Diaz (33-4-1). Zepeda pewnie wygrał wówczas z Amerykaninem jednogłośną decyzją sędziów ondotowując dwudzieste szóste zwycięstwo na zawodowych ringach. W swoim kolejnym starcie, końcem kwietnia bieżącego roku, Zepeda zdemolował Jaime’ego Arboledę (19-3-0), nokautując go już w drugiej rundzie, a pięściarz z Dominikany był liczony w drugiej odsłonie aż trzy razy. Zwycięstwo nad wspomnianym wcześniej Diazem to z pewnością póki co największy skalp w dotychczasowej karierze Zepedy, jednakże Meksykanin zapowiada, że zamierza zagościć w czołówce wagi lekkiej na stałe, choć póki co skupia się jedynie na nadchodzącej walce.

Jestem niezwykle zmotywowany do tej walki. Zawsze wierzyłem, że w boksie nie ma czegoś takiego jak strona A i strona B. Zmierzenie się z tak wielkim rywalem, jak Mercito Gesta, to wielki przywilej i nie mogę się doczekać, aż pokażę wszystkim, z czego jest zrobiony „El Camarón”. – mówił Zepeda podczas czwartkowej konferencji prasowej.

Te plany z pewnością będzie chciał mu pokrzyżować Gesta, który ma coś do udowodnienia zarówno sobie, jak i swoim kibicom. Pięściarz z Filipin już ponad dekadę temu został okrzyknięty talentem na miarę największych pięściarzy z tego kraju, jednakże nie wszystko potoczyło się tak, jakby sam Gesta tego chciał. 35-letni obecnie zawodnik, swoją mistrzowską szansę otrzymał w 2012 roku, przegrywając jednogłośnie na punkty z Miguelem Vazquezem (44-12-0). W stawce ich pojedynku znalazł się wówczas pas organizacji IBF. Co ciekawe, Gesta, podobnie jak jego najbliższy rywal, również pokonał na punkty wspomnianego wcześniej Diaza i zrobił to niewiele ponad siedem miesięcy wcześniej podczas gali w Long Beach (California, Stany Zjednoczone). Filipińczyk, mimo sporego doświadczenia ma w sobie jednak dużo pokory.

Nie jestem nowy w tym sporcie. Nigdy nie przestanę się uczyć. Mój styl zawsze ewoluuje. Pozostanę w pełnej koncentracji pod okiem mojego trenera Marvina Somodio. Jestem bardzo podekscytowany możliwością zmierzenia się z niepokonanym Williamem Zepedą. Zepeda to wschodzący pięściarz. Jest świetny i mnie elektryzuje. Taką szansę naprawdę trudno przepuścić. Teraz, gdy Oscar i Golden Boy dali mi taką możliwość, to dlaczego nie? To dobra walka. Chcę podziękować grupie Golden Boy za tę szansę. – powiedział Gesta.

Na karcie głównej zobaczymy także starcie pomiędzy broniącym tytułu WBA Inter-Continental kategorii piórkowej (featherweight) Victorem Moralesem (18-0-1), a Edwinem Palomaresem (18-4-2). Faworytem zestawienia jest niewątpliwie ten pierwszy z wymienionych, dla którego będzie to pierwsza obrona pasa. Wcześniej, w walce o wakujący tytuł, Morales znokautował Diego De La Hoyę (24-2-0). Pojedynek pomiędzy dwoma pięściarzami został zakontraktowany na dziesięć rund.

Podczas sobotniej gali w Commerce nie zabraknie także kobiecego boksu. Broniąca dówhc tytułów IBF, oraz WBO wagi papierowej (minimumweight) Yokasta Valle (28-2-0) skrzyżuje rękawice z Marią Santizo (11-3-0). Bezpośrednią transmisję z wydarzenia przeprowadzi platforma streamingowa DAZN. Początek zaplanowany jest na godzinę 8PM czasu środkowoamerykańskiego (3 nad ranem z soboty na niedzielę czasu polskiego).

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org