Były pretendent do tytułu mistrza świata kategorii ciężkiej (heavyweight), Bryant Jennings (24-4-0) od lipca 2019 roku nie pojawił się na zawodowych ringach. 36-latek powiedział dla BoxingZone, że w każdym momencie jest w stanie powrócić między liny i raczej nikt nie ma wątpliwości, że jest on w stanie cały czas walczyć na bardzo wysokim poziomie.

Planuję powrócić do ringu wtedy, gdy tylko pojawi się taka okazja. Nie wiem kto mógłby być moim kolejnym przeciwnikiem, ale to mógły być każdy, weźmiemy to co będzie. Cała waga ciężka skupiona jest teraz na walce Tyson Fury vs Anthony Joshua, wszystko cały czas jest w procesie, ale każdy może być moim następnym przeciwnikiem. – mówi Jeninngs.

Pomimo, że pięściarz z Pensylwanii nie walczy od ponad półtora roku, pozostaje cały czas w świetnej dyspozycji, a boks traktuje nie tylko jako sport, ale jako styl życia.

Pozostaję cały czas w formie. Boks to mój styl życia. Nie mam żadnych problemów typu przybieranie na wadze i trzymam cały czas zdrowy tryb. – kontynuuje.

Jennings w swoich dwóch ostatnich walkach musiał uznać wyższość rywali. Jeśli chodzi o tą pierwszą, z Oscarem Rivasem (26-1-0), Amerykanin przegrał dość nieoczekiwanie przez nokaut w ostatniej, dwunastej rundzie, jednakże chodzi o jego pojedynek z Joe Joyce’m (12-0-0) na gali w Londynie, jego porażka była wątpliwa – przynajmniej według naszego rozmówcy.

Jeśli chodzi o moją ostatnią przegraną, naprawdę nie uważam, żebym przegrał. Chyba nie byłem wystarczająco aktywny. (Joe Joyce) nie trafił mnie żadnym czystym strzałem, nie wiem o co chodziło, ale tak to już jest. Jeśli chodzi o walkę z Rivasem, to czułem, że idę po to. To nie było nic innego jak brak moich umiejętności, ale zawsze jest tak, że coś pójdzie nie po twojej myśli w wadze ciężkiej. Jedna rzecz źle się ułoży i buuuum, po wszystkim. – powiedział Jennings.

Wiele wskazuje na to, że już niebawem zostanie ogłoszona wielka walka w królewskiej dywizji o cztery tytuły mistrza świata, pomiędzy Anthony’m Joshua (24-1-0), a Tysonem Fury’m (30-0-1). Z tym pierwszym, Jennings miał okazję sparować wielokrotnie. Ostatnim razem przed walką AJ’a z Kubratem Pulevem (28-2-0), jak powiedział dla BoxingZone Jennings. Zawodnik z Pensylwanii nie ma swojego faworyta w tej walce i oczekuje znakomitego widowiska.

Nie można wskazać tutaj faworyta. Osobiście bliżej mi do Joshuy, Tyson to jest świetny gość, więc ciężko tutaj wskazać konkretnie. Ja nie patrzę na tę walkę jako fan, patrzę na nią jako facet inspirujący się boksem. Nie ma potrzeby wybierać tutaj faworyta, bo to będzie wielki dzień. Jestem bardzo szczęśliwy, że taka walka zostanie zorganizowana w wadze ciężkiej. – dodał na zakończenie Jennings.