Zaliczany do szerokiej czołówki światowej wagi ciężkiej (heavyweight), Otto Wallin (24-1-0), powróci do ringu w najbliższy piątek (27 stycznia), na gali Boston Boxing Promotions w Windham (New Hampshire, Stany Zjednoczone), a jego rywalem będzie bardzo nisko notowany, kompletnie nieznany Helaman Olguin (9-4-1). Wallin, który kilkukrotnie udowadniał, iż potrafi rywalizować na bardzo wysokim poziomie, po raz trzeci z rzędu walczył będzie z pięściarzem, który nie wniesie nic do jego sportowego rozwoju. Mimo to, promotor Szweda, Dmitry Salita uważa, iż Wallin jest pięściarzem, którego światowa czołówka omija szerokim łukiem.

– Otto Wallin jest najbardziej unikanym i budzącym postrach zawodnikiem w kategorii ciężkiej. Jest cały czas aktywny, jest w formie i poprawia się z każdą walką. To są walki, które pokazują, jak bardzo zaangażowanym pięściarzem jest Otto. Nie czeka na wielką walkę, a cały czas się doskonali. Nie możemy się już doczekać wielkich rzeczy i wspaniałego roku 2023, który jest przed nami. – powiedział Salita.

Paradoksalnie, Wallin zyskał międzynarodową sławę dzięki swojej pierwszej i jak dotąd jedynej porażce z Tysonem Fury’m (34-0-1), która miała miejsce we wrześniu 2019 roku. Szwed wytrwał pełen dystans dwunastu rund z obecnym mistrzem świata królewskiej dywizji, sprawiając mu wiele kłopotów. Fury, boksował bowiem przez ponad sześć rund z rozciętym łukiem brwiowym, jednakże sędzia ringowy, Tony Weeks, nie przerwał walki, a jednogłośną decyzją sędziów, wygrał wówczas Fury.

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org, Twitter: Mike94Steek