Bardzo możliwe, że były już mistrz świata federacji WBA, kategorii super średniej (super middleweight), Callum Smith (27-1-0) awansuje niebawem do dywizji półciężkiej (light heavyweight) – wynika ze słów jego promotora, Eddiego Hearna. Brytyjski pięściarz 19 grudnia, w swojej trzeciej walce na terenie Stanów Zjednoczonych, przegrał jednogłośną decyzją sędziów z Saulem “Canelo” Alvarezem walkę o dwa tytuły mistrza świata wagi super średniej, tracąc mistrzowski pas WBA na korzyść Meksykanina. Przypomnijmy, że obaj pięściarze zmierzyli się wówczas także o wakujący tytuł WBC.

  • Myślę, że zobaczycie jak Callum Smith pójdzie do kategorii półciężkiej. Nie zależało mu na tym, żeby zrobić wagę kategorii super średniej specjalnie na walkę z Canelo. Zawsze był duży jak na tą kategorię wagową. Myślę, że zobaczył jakie są tam teraz szanse i nie będzie rozmyślał nad walką z Billy’m Joe Saundersem tym bardziej, jeśli Billy wygra z Canelo. Po prostu myślę, że musi przejść do półciężkiej i zostać mistrzem świata w dwóch kategoriach wagowych. Miał niesamowitą karierę i świetną passę, zarobił dużo pieniądzy, ale wciąż jest głodny wyzwań, które chce pokonać i wciąż ma cele do osiągnięcia. Bardzo chciałbym zobaczyć, jak Smith startuje w kategorii półciężkiej. – powiedział Hearn dla IFL TV.

Smith w walce z Alvarezem zaliczył pierwszą porażkę na zawodowych ringach i sam przyznał po walce, że nie czuje się już w kategorii super średniej tak jak wcześniej. Tym bardziej trzeba wziąć pod uwagę, że po przegranej z Meksykaninem, Brytyjczykowi ciężko będzie dostać w najbliższym czasie walkę o mistrzostwo świata, bowiem jest przeciwnikiem niewygodnym, a jeśli nie ma on żadnego pasa, trudno byłoby spodziewać się, że któryś z dotychczasowych mistrzów chciałby się z nim zmierzyć. Wydaje się, że sportowego punktu widzenia, taka decyzja mogłaby dobrze wpłynąć na samego zawodnika, jak i podział sił w kategorii półciężkiej, w której na Smitha czekali by między innymi Dmitry Bivol (17-0-0), Sergey Kovalev (34-4-1), Joe Smith Jr (26-3-0) czy nokautujący każdego napotkanego na swojej drodze rywala, Artur Beterbiev (15-0-0).