W minioną sobotę, podczas gali Top Rank w Quebec City (Quebec, Kanada), w swojej pierwszej obronie tytułu mistrza świata organizacji WBO, kategorii koguciej (bantamweight) powrócił Jason Moloney (27-2-0). Doświadczony Australijczyk pokonał po bardzo emocjonującej walce Saula Sancheza (20-3-0), wygrywając decyzją większości sędziów. Dla Moloney’a jest jest dwudziesta siódma wygrana w zawodowej karierze, a 33-latek życzyłby sobie, aby kolejne zwycięstwo na zawodowych ringach odnieść przed swoją krajową publicznością, na co wiele wskazuje.

Saul Sanchez to wojownik. Jestem dumny z bycia mistrzem WBO w wadze koguciej i zamierzałem zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby zachować swój tytuł. Moja era dopiero się zaczyna. Kibice tutaj, w Quebec City, byli niesamowici! Poczułem, że w późniejszych rundach zrobiłem wystarczająco dużo, aby zachować swój tytuł. Chciałbym bronić mojego tytułu mistrza świata przed moimi australijskimi fanami. – powiedział Moloney.

Nieoficjalnie mówi się, że w maju podczas gali w Australii ma dojść do walki o wakujący tytuł mistrza świata federacji IBF, kategorii lekkiej (lightweight), pomiędzy George’m Kambososem (21-2-0), a Vasiliy’em Lomachenko (17-3-0). Wszystko wskazuje na to, że tej samej nocy do ringu powróci także Jason Moloney, oraz jego brat bliźniak, Andrew Moloney (26-3-0).

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org