Były mistrz świata kategorii średniej (middleweight) Daniel Jacobs (37-4-0) pozostaje nieaktywny od blisko dziewiętnastu miesięcy, kiedy to przegrał niejednogłośną decyzją sędziów z Johnem Ryderem (32-6-0) podczas gali w Londynie (Anglia). Amerykanin planuje powrócić do ringu już niebawem, jednakże interesują go jedynie duże pojedynki. Jacobs ma na celowniku mistrza świata WBC, Jermalla Charlo (32-0-0), który ze względu na problemy osobiste pozostaje nieaktywny od ponad 26 miesięcy. 

Nie wdaję się w żadne dyskusje, ale wszyscy wiedzą, że już dawno chciałem walki z Charlo. To walka, której nadal chcę i nie wiem o co w tym chodzi. Jestem gotowy na tę walkę, fizycznie i psychicznie. Zobaczymy co przyniesie przyszłość. Szukam dobrej walki, żadnych walk na przetarcie. Minęło kilka lat od czasu, gdy dzwoniłem do pewnych ludzi i nie otrzymałem od nich odpowiedzi. Czekam na konkretną walkę i tak jak powiedziałem, ten czas nadejdzie. – powiedział Jacobs w rozmowie z ESNews. 

Jacobs, po porażce z Saulem “Canelo” Alvarezem w maju 2019 roku, zdecydował się przenieść dywizję wyżej do wagi super średniej (super middleweight), w której zadebiutował siedem miesięcy później, pokonując przed czasem Julio Cesara Chaveza Jr (53-6-1). Kolejnym rywalem pięściarza z Nowego Jorku był Gabriel Rosado (26-17-1). Pojedynek zakończył się zwycięstwem Jacobsa, jednakże wiele osób w środowisku pięściarskim twierdzi, że to jednak Rosado zasłużył wówczas na końcowy triumf. Następnie “Miracle Man” wybrał się do Anglii, przegrywając ze wspomnianym wcześniej Ryderem. 

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org