Już początiem drugiej połowy grudnia w Dubaju (Zjednoczone Emiraty Arabskie), na gali organizowanej przez Iconic Promotion, Diamondboy Promotion, oraz EC Boxing, wystąpią dwaj byli mistrzowie WBA “Regular”, kategorii ciężkiej (heavyweight), Lucas Browne (30-3-0), oraz Mahmoud Charr (33-4-0). Dwaj zapomniani już nieco pięściarze wystąpią w walce wieczoru, podczas zaplanowanej na 17 grudnia gali.

Charr, który w 2017 roku sięgał po pas WBA “Regular” królewskiej dywizji, pokonując Alexandra Ustinova (36-6-1), przez kolejne trzy i pół roku był nieaktywny. Mimo to, choć ciężko w to uwierzyć, Charr tytułu nie bronił ani razu, mimo, iż oficjalnie znajdował się w jego posiadaniu przez trzy lata. Urodzony w Syrii pięściarz, koniec końców swój pas stracił, a do ringu powrócił w maju ubiegłego roku, pokonując Chrisa Lovjoey’a (20-1-0), a następnie blisko dwanaście miesięcy później niejakiego Nikolę Milacica (21-3-0).

Gdy jeszcze stosunkowo niedawno wydawało się, że Lucas Browne będzie musiał pożegnać się z boksem ze względu na brak interesujących go ofert, w czerwcu bieżącego roku, pojawiła się możliwość walki z Juniorem Fa (20-2-0), na wielkiej gali w Melbuourne (Victoria, Australia), podczas której główną atrakcja był pojedynek o niekwestionowane mistrzostwo świata pomiędzy George’m Kabsososem (20-2-0), a Devinem Haney’em (29-0-0). 43-letni Browne, bardzo ciężko znokautował już w pierwszej rundzie faworyzowanego Fa, dla którego walka z Browne’m miał być jedynie pojedynkiem na odbudowę, po porażce z Josephem Parkerem (30-3-0). Doświadczony Australijczyk niewątpliwie skardł show czerwcowej gali w Melboune, po której jak sam przyznał – dostaje sporo telefonów z atrakcyjnymi ofertami.

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org, Twitter: Mike94Steek