W zakończonej przed momentem walce wieczoru gali Matchroom Boxing w Nowym Orleanie (Louisiana, Stany Zjednoczone), Regis Prograis (29-1-0) wygrywa z Danielito Zorillą (17-2-0), broniąc tym samym po raz piewszy tytułu mistrza świata organizacji WBC, kategorii super lekkiej (super lightweight). Z pewnością mało kto spodziewał się, iż walka obu pięściarzy będzie aż tak wyrównana. 

Już w pierwszej rundzie, Prograis zaliczył ewidentny nokdaun, jednakże sędzia ringowy, Ray Corona uznał, że Amerykanin po prostu się poślizgnął. Powtórki pokazały jednak, że Prograis upadł po ciosie, w efekcie czego Zorilla powinien wygrać pierwszą odsłonę w stosunku 10:8 u wszystkich sędziów – tak jednak nie stało. W trzeciej rundzie, to Zorilla upadł na matę ringu, będąc liczonym. 

Ostatecznie, walka zakończyła się niejednogłośnym zwycięstwem Prograisa, jednakże punktacja sędziego Roberta Tappera może szokować. Amerykański sędzia przyznał bowiem Prograisowi zwycięstwo w stosunku 118-109, co nijak ma się do tego, co faktycznie działo się w ringu. Craig Metcalfe punktował 114-113 na korzyść Zorilli, a decydujące słowo należało do Josefa Masona, który przyznał zwycięstwo Prograisa w stosunku 117-110. 

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org