Jeden z najbardziej utytułowanych kubańskich pięściarzy w ostatnich dwóch dekadach, Guillermo Rigondeaux (20-3-0) uległ marcu ubiegłego bardzo poważnemu wypadkowi, gdzie stracił około 80% wzroku po tym, jak podczas przyrządzania posiłku, szybkowar z gorącym jedzeniem eksplodował mu w rękach prosto na twarz, w wyniku czego stracił on osiemdziesiąt procent wzroku. 42-letni weteran światowych ringów informował już na początku stycznia, iż stan jego zdrowia znacznie się poprawił, i powróci on do ringu 24 lutego na gali Warrior Boxing w Miami (Florida, Stany Zjednoczone).

– Nie mogę wyrazić słowami tego, jak bardzo jestem szczęśliwy, że wracam i mogę robić to co uwielbiam, czyli uprawiać boks. To będzie moja druga walka w Miami, oraz pierwsza w Hialeah Park and Casino. Zdaję sobie sprawę z tego, że jestem już na finałowym etapie mojej kariery, ale mam nadzieję, że ludzie będą mieli ochotę, aby przyjść i mnie zobayczć. Mimo wszystko, jestem częścią historii kubańskiego boksu. – Rigondeaux dla Thaboxingvoice blisko półtora miesiąca temu.

Rigondeaux dopiero teraz poznał swojego przeciwnika, a będzie nim jego równieśnik, niejaki Jesus Martinez (33-17-1) z Kolumbii. Walka została zakontraktowana na dziesięć rund, w limicie kategorii koguciej (bantamweight).

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org