Niewiele ponad dwa tygodnie temu odbyła się licytacja odnośnie organizacji walki o wakujący tytuł mistrza świata organizacji IBF, w limicie kategorii super półśredniej (super welterweight). Po tym, jak dotychczasowy czempion Jermell Charlo (35-2-1) postanowił zrzec się tytułu, konieczne było rozstawienie dwóch najwyżej notowanych w rankingu pięściarzy i ewentualna licytacja, która zakończyła się właśnie kilkanaście godzin temu. Wyznaczeni do walki o wakujący pas zostali Bakhram Murtazaliev (21-0-0), oraz doświadczony Jack Culcay (33-4-0), klasyfikowani kolejno na pierwszym, oraz drugim miejscu. Prawa do organizacji pojedynku wywalczyła grupa promująca Culcay’a AGON, która wyłożyła na stół $666 300, przebijając tym samym ofertę TGB Promotions, wynoszącą równe pół miliona dolarów.

Culcay, który w przeszłości przegrywał m.in z Maciejem Sulęckim (31-2-0), od kilku lat znajduje się na fali wznoszącej. Od porażki z Sergey’em Derevyanchenko (14-5-0) w 2019 roku, Culcay stoczył osiem walk, wygrywając wszystkie. Jeśli chodzi jednak o większość jego rywali, prezentowali oni poziom poniżej przeciętnego. Mimo to, Niemiec dzierży w rankingu IBF drugie miejsce, które pozwala mu na walkę o pełnoprawny tytuł mistrza świata. Organizatorzy podali w środę do publicznej wiadomości, że do walki pomiędzy Culcay’em, a Murtazalievem dojdzie 6 kwietnia na gali w Berlinie (Niemcy).

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org