W sobotę 14 maja br. doszło do sensacji na zawodowym ringu. Evan Holyfield, syn sławnego, czterokrotnego czempiona wszechwag Evandera, doznał pierwszej i zarazem szokującej porażki w zawodowej karierze.

Jurmain McDonald, który z zawodu jest elektrykiem, niespodziewanie posłał na deski w brutalny sposób młodego Evana. Jurmain legitymuje się rekordem 7-5-0, 4 KO. Walka odbyła się w Kia Forum w słynnej dla boksu miejscowości Inglewood (stan Kalifornia, USA). Pojedynek był częścią gali “Triller Fight Club.” Swoją drogą to seria gal “Triller” rozwija się bardzo dynamicznie.

Dewastujący cios z prawej ręki McDonalda posłał na deski już w 2. rundzie potomka Evandera. Fakt że miało to miejsce dosyć szybko w walce czyni ten wynik większym szokiem. Był to dopiero dziesiąty zawodowy pojedynek w karierze Evana Holyfielda.

Bilans “Yung Holy’ego” wynosi 9-1-0, 6 KO; kariera pięściarza wagi super półśredniej będzie teraz raczej potrzebować odbudowy. Przed starciem z McDonaldem ta kariera nieźle się rozwijała, więc odbudowa może nie być też trudna.

Ciekawie będzie zobaczyć na ile da rady Evan Holyfield podnieść się po takiej przegranej bowiem słyszy się że synowie byłych mistrzów świata przeważnie nie mają takiego samego głodu sukcesu co ich zdolni ojcowie kiedyś. Przynajmniej Evan stanie przed szansą zaprzeczyć takim zdaniom ponieważ w trakcie wrócenie do gry okaże się jaki ma głód. Równie ciekawie będzie zobaczenie jak dalej potoczą się kariery synów z innych słynnych bokserskich rodzin jak Tszyu, Benn, Eubank, Morrison czy Rahman.